MZ przedstawiło założenia strategii walki z koronawirusem w okresie jesień-zima

Minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił założenia strategii walki z koronawirusem w okresie jesienno-zimowym, które zakładają m.in powołanie trzech poziomów szpitali odpowiedzialnych za leczenie osób zakażonych na koronawirusa, rozbudowę sieci testowania drive trough, a także zaangażowanie lekarzy rodzinnych w diagnostykę pacjentów pod kątem koronawirusa. Jak wskazał minister zdrowia, ma to być strategia „celowana”, dostosowana środkami do poziomu zakażeń, która nie przewiduje jednolitych rozwiązań w skali kraju.

„Zaczynamy w sposób elastyczny zarządzać ryzykiem. To jest znacząca zmiana jakościowa, bo do tej pory broniliśmy się przed koronawirusem, starając się to ryzyko zachorowań redukować do możliwie najniższych poziomów. Teraz czeka nas nowe podejście, w którym musimy podejmować decyzje ważące z jednej strony ryzyko, ale z drugiej też inne koszty czy zyski, które pojawiają się bądź to w gospodarce, bądź dotyczą życia społecznego” – powiedział Niedzielski na konferencji prasowej.

Minister zwrócił uwagę, że w I etapie walki z pandemią procent wykorzystania szpitali imiennych w pierwszych miesiącach był bardzo niski, dlatego też obecne decyzje mają być bardziej dopasowane do poziomu zagrożenia.

„I tak właśnie zrobimy z siecią szpitali. Będziemy chcieli powołać trzy poziomy szpitalnictwa, które będą odpowiedzialne za przeprowadzenie procesu leczenia chorych na koronawirusa. Ten najbardziej podstawowy poziom to będą szpitale powiatowe, gdzie będą utworzone specjalne izolatki. Będzie do tego zdefiniowany specjalny produkt finansowy przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) i na podstawie tego produktu szpitale utworzą takie szpitalne izolatki” – powiedział Niedzielski.

Zaznaczył, że nie będą się one zajmować leczeniem pacjentów, ale ich zadaniem będzie szybkie przyjęcie i przetestowanie pacjenta i skierowanie na „bardziej zaawansowaną drogę leczenia”.

Minister zapowiedział także rozbudowę sieci drive trough (obecnie są 262 punkty) i wydłużenie czasu ich pracy (91% tych punktów jest czynnych jedynie dwie godziny).

Ma też powstać system elektronicznego zgłaszani informacji o potencjalnym ryzyku poprzez infolinię. Plan zakłada także utworzenie systemu monitorującego statusy tych zgłoszeń, co ma odciążyć powiatowych inspektorów od odbierania telefonów.

Zmianie ma ulec także strategia testowania.

„Będziemy starali się (…) testować tych, którzy wykazują standardowe objawy – gorączka, duszność, kaszel, to co identyfikujemy jako objawy koronawirusa” – powiedział minister.

Zaznaczył, że testowane będą osoby obciążone szczególnym ryzykiem (osoby, które wybierają się do uzdrowisk, przyjmowane do hospicjum, zakładów opieki leczniczej i domów pomocy społecznej). Nadal testowani będą lekarze i przedstawiciele innych zawodów medycznych.

Jeżeli u pacjentów z objawami grypopodobnymi, po 3- 5 dniach od uzyskania teleporady objawy nie będą ustępować, wówczas lekarz rodzinny będzie miał obowiązek przeprowadzić badanie fizykalne i ewentualnie skierować pacjenta na test w kierunku obecności wirusa. Jednak – jak zaznaczył minister – badanie fizykalne ma poprzedzać badanie (test) w kierunku COViD-u.

„Jeżeli wynik będzie ujemny to pozostaje w Podstawowej Opiece Zdrowotnej , a jeżeli będzie pozytywny – to zostaje skierowany na ścieżkę zakaźną” – powiedział Niedzielski.

Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR) mają zostać wyposażone w tzw. szybkie testy na koronawirusa.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przedstawił zasady organizacji systemu szpitalnego do leczenia pacjentów z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa. Ma być on trójstopniowy.

Pacjenci z rozpoznanym koronawirusem, którzy wymagają wysokospecjalistycznego leczenia mają trafiać do dziewięciu szpitali wielospecjalistycznych. Są to szpitale, w których są oddziały internistyczne, chorób zakaźnych, chirurgii ogólnej, położnictwa i neonatologii, oddział neurologiczny, oddział kardiologiczny, oddział intensywnej terapii, ale także oddział ortopedyczny.

W woj. dolnośląskim będzie to IV Wojskowy Szpital Kliniczny z siedzibą we Wrocławiu, w woj. kujawsko-pomorskim – Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, w woj. lubelskim – szpital w Puławach, w woj. małopolski m – szpital Uniwersytecki w Krakowie, w woj. mazowiecki m – Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, w woj. opolskim – Samodzielny Publiczny ZOZ w Kędzierzynie Koźlu, w Podlaskiem – szpital MSWiA w Białymstoku, w. woj. śląskim – szpital Megrez w Tychach, w woj. wielkopolskim – Szpital Wielospecjalistyczny Miejski w Poznaniu.

„To są szpitale, do których będą trafiali pacjenci, z rozpoznanym już koronawirusem, tylko i wyłącznie pacjenci, którzy wymagają tego wysokospecjalistycznego leczenia. Miejsc w tych szpitalach dla tych pacjentów będzie ponad 2 tys.” – powiedział Kraska.

Co do zasady, leczeniem pacjentów z koronawirusem zajmować się ma 87 szpitali. Są to szpitale zakaźne i z oddziałami zakaźnymi, a także dotychczasowe szpitale jednoimienne, które nie znalazły się w gronie szpitali wielospecjalistycznych.

„W nich będziemy leczyć tych pacjentów, którzy wymagają opieki typowo internistycznej, lekarza chorób zakaźnych, ale także wymagają ewentualnego podłączenia do respiratora. Miejsc w tych szpitalach będzie ponad 4 tys.” – powiedział Kraska.

Pacjenci z rozpoznanymi objawami będą trafiać do szpitali powiatowych; w kraju jest ich ponad 600. Tam będą mogli oczekiwać na ewentualny wynik. Ma też tam się znaleźć co najmniej jedno miejsce, w którym – w przypadku zagrożenia życia i zdrowia – mogłaby zostać udzielona pomoc.

Kraska poinformował, że obecnie 21 obiektów zostało przeznaczonych na izolatoria. Może w nich przebywać do 2 tys. pacjentów z koronawirusem, nie wymagających hospitalizacji (obecnie jest ich 380).

Dzisiaj Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 612 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych. Od początku epidemii zachorowało w Polsce 69 129 osób. Łącznie zmarły 2 092 osoby. Według danych resortu na dzisiaj rano, hospitalizowanych było 2 170 osób, 98 341 było objętych kwarantanną, a 8 070 – nadzorem epidemiologicznym. Zajętych było 81 respiratorów.

(ISBnews)