PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
poniedziałek, 27 kwietnia, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Polacy wydają na prywatne leczenie więcej niż Niemcy czy Czesi

Polacy wydają na prywatne leczenie więcej niż Niemcy czy Czesi

W Polsce 29% kosztów medycznych pokrywamy z własnej kieszeni. W Czechach to jedynie 17%, a w Niemczech 15%. Po prywatne leczenie sięgamy dlatego, że nie chcemy czekać w kolejce do NFZ. Najpilniejszymi problemami, na których się obecnie skupiamy, są wady kręgosłupa i zdrowie psychiczne. Zainteresowanie pomocą psychologiczną wzrosło o 36% r/r.

Po III kwartałach 2020 r. liczba Polaków posiadających prywatne ubezpieczenie zdrowotne wzrosła o 10,6% (r/r), a wartość składki przekroczyła łącznie 665 mln złotych, poinformowała niedawno Polska Izba Ubezpieczeń (PIU). Ponadto, z opublikowanego przez GUS Narodowego Rachunku Zdrowia wynika, że wydatki prywatne Polaków (w tym zakup leków), to prawie 29% wszystkich kosztów medycznych. Kiedy porównamy to z grudniowymi wynikami Eurostat dla całej UE, okazuje się, że w Polsce wydaje się więcej środków prywatnych na zdrowie niż w Czechach (17%) i niemal dwukrotnie więcej niż za naszą zachodnią granicą – w Niemczech tylko 15% kosztów pokrywanych jest z budżetów domowych.

Uznawane za modelowe Czechy wydają na ochronę zdrowia 5,3% PKB, podczas gdy my 3,9%. Zanim nadrobimy tę różnicę, doraźnym rozwiązaniem wydają się wydatki prywatne, w tym dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, coraz częściej włączane do systemu benefitów przez polskich pracodawców. Według nowych danych PIU posiada je już 3,1 mln Polaków. Łatwa dostępność badań, szybkość konsultacji specjalistycznych i brak obowiązkowych skierowań to w wielu przypadkach korzyści, które bardzo cenią polscy pacjenci. Według ekspertów wielu Polaków szuka pomocy poza systemem publicznym po prostu dlatego, że nie chce lub wręcz nie może czekać w długiej kolejce do świadczeń opłacanych przez NFZ. System publiczny – w ramach którego wciąż odbywa się leczenie większości poważnych problemów – został dotknięty w ub. roku prawdziwą zapaścią. Wychodzenie z niej może zająć znacznie więcej czasu, niż się dziś wydaje. W szczególności dotyczy to wizyt u specjalistów, w kolejce do których możemy czekać wiele miesięcy, o ile nie lat.

W 2020 r. duża część opieki medycznej świadczona była zdalnie, zwłaszcza podczas pierwszej fali pandemii, co spowodowało też, że wiele osób rezygnowało lub odkładało pomoc na później. Jednak po spadkach związanych z lockdownami, od września ub. roku liczby wizyt lekarskich zaczęły znacząco rosnąć, w październiku wracając do poziomów z 2019 r. Nie oznacza to jednak, że telemedycyna poszła w odstawkę. Porady zdalne nadal cieszą się wysokim zainteresowaniem i stanowią ponad 30% konsultacji internistycznych i specjalistycznych – zwłaszcza te mające pomóc ratować złą kondycję psychiczną spowodowaną izolacją. Zainteresowanie poradami psychiatrycznymi i psychologicznymi nadal pozostaje wysokie, wzrosło o 36% r/r. Polacy potrzebują pomocy i chcą się leczyć.