Prof. Flisiak: największym ograniczeniem w leczeniu koronawirusa jest brak personelu

„Nie ma żadnych wątpliwości – największym ograniczeniem w leczeniu COVID-19 nie jest brak leków, bo ten arsenał stale się poszerza, ale braki personelu. Jesteśmy na szarym końcu. Peleton dawno nam uciekł” – podkreślał prof. Robert Flisiak, Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych podczas konferencji „Płuca 2021”.

Ekspert omawiał dostępne obecnie terapie przeciwko koronawirusowi. Potwierdził, że nie ma żadnych danych potwierdzających skuteczność amantadyny.

Warto przypomnieć, że w EMA aktualnie toczy się proces rejestracyjny dla 6 terapii lekowych. A zgłoszonych jest 475 badań klinicznych związanych z COVID-19 z czego 358 nadal trwa, a 69 badań dotyczy szczepionek przeciw Covid -19.

Według najnowszych danych OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), Polska zajmuje 29. na 32. miejsca pod względem liczby lekarzy i pielęgniarek na tysiąc mieszkańców – przez Meksykiem, Turcją i Kolumbią.

Lekarzy mamy według tej analizy niespełna 2,4 na tysiąc osób – najmniej spośród ujętych krajów UE, więcej tylko od Turcji i Kolumbii. Pielęgniarek mamy 5,1 na tysiąc mieszkańców, co również klasyfikuje Polskę niemal na szarym końcu (tylko przed Turcją, Kolumbią, Meksykiem, Łotwą i Izraelem). Dane te wzbudziły spore emocje, a Ministerstwo Zdrowia twierdziło, że wyliczenia te są obarczone błędem.

Z kolei według danych Centralnego Rejestru Lekarzy Naczelnej Izby Lekarskiej, mamy w Polsce zarejestrowanych, czynnych zawodowo 142 tys. lekarzy. Warto jednak pamiętać, że w tej liczbie mieszczą się zarówno lekarze emeryci pracujący na ułamek etatu, jak i lekarze, którzy posiadając prawo wykonywania zawodu de facto od dawna nie leczą. W tej liczbie są także ci, którzy posiadając prawo wykonywania zawodu na terenie Polski od dawna mieszkają i pracują za granicą.

Dodatkowo już 18% lekarzy przekroczyło 65 rok życia.