Reakcja podmiotów odpowiedzialnych za zdrowie obywateli, choć spójna z odpowiedzią większości państw na COVID-19, była nieproporcjonalna do zjawiska, z jakim faktycznie mieliśmy do czynienia – wynika z licznych kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Zarządzanie kryzysem materializujące się w postaci wprowadzanych obostrzeń odbywało się w sposób chaotyczny, ad hoc, w oparciu o dane, które nie były kompletne i rzetelne, a tym samym wiarygodne.
Działania opierały się na liczbie potwierdzonych pozytywnym testem przypadków zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i zgonów, które kwalifikowano jako „z powodu COVID”. Konieczność zastosowania ogólnej prewencji przed transmisją wirusa stała się przesłanką daleko idących i budzących wątpliwości ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw.
Sposób podejmowania decyzji przez kluczowe podmioty nie sprzyjał gospodarnemu wydatkowaniu środków publicznych, czego przykładem było nierzetelne oszacowanie potrzeb w zakresie szczepionek przeciw COVID-19.
Bezpośrednim skutkiem nieprawidłowego działania w tym zakresie było niegospodarne wydatkowanie środków publicznych, gdyż zrealizowane zakupy szczepionek były nadmiarowe. Doprowadziło to w efekcie do zmarnotrawienia blisko 10 mld zł publicznych środków finansowych.









































